Moja córka jest krnąbrna i nieposłuszna

„Moja 10-lelnia córeczka źle się uczy i w ogóle mnie nie słucha. Jeszcze niedawno było to słodkie, posłuszne dziecko, a tak strasznie się zmieniło. Nie uznaję bicia, więc za karę zabraniam jej wychodzić na podwórko. Potem robi mi się żal, więc zwalniam ja z tej kary. Tłumaczę, ze musi się dobrze uczyć. Mówię i mówię, ale do niej nic nie dociera. Czasami żeby uchronić ją przed dwóją, pisałam usprawiedliwienia do szkoły. Boję się, że nie zda do następnej klasy. Jak mam postępować?”

Córka ma dopiero 10 lat i już nie słucha pani. A co będzie później? To ostatni moment  żeby zmienić tę niepokojącą sytuację, która z czasem może się przerodzić w całkowity brak kontroli nad dziewczynką. Radzę przede wszystkim przeanalizować swój sposób postępowania wobec dziecka. Jednym z podstawowych błędów, jakie pani popełnia, jest na pewno brak konsekwencji. Zapowiada pani karę, ale jej nie wymierza – dlaczego? Ponieważ robi się pani żal córki. I właśnie w ten sposób wyrządza jej pani dużo większą krzywdę. Powinna odczuć na własnej skórze skutki swoich błędów. Inaczej nigdy nie nauczy się odpowiedzialności. Pisząc niezgodne z prawdą usprawiedliwienia – czyli oszukując nauczyciela – utrwala pani w córce przekonanie, że kłamstwo ułatwia życie.

Z czasem mała będzie stosowała tę metodę również wobec pani. Jeśli nie zrobiła czegoś, co zrobić powinna – musi sama się do tego przyznać i ponieść konsekwencje własnych zaniedbań. Ale zawsze trzeba wyjaśnić sytuację do końca, aby dziewczynka zrozumiała, na czym polegają jej błędy.