Karmienie piersią

„Moja córeczka ma dwa tygodnie, w ciągu dnia chce jeść co godzinę, ale w nocy przesypia nawet pięć godzin bez przerwy. Czy powinnam Ją budzić na karmienie?”

Jeśli niemowlę najada się w dzień i dobrze śpi w nocy, nie trzeba go budzić na dodatkowe karmienie. Tak małe dziecko nie odróżnia jeszcze dnia od nocy i samo reguluje godziny posiłków. Domaga się, aby je nakarmić wtedy, kiedy jest głodne. Nie należy zamartwiać się tym, że za mało zjadło. Zazwyczaj pod koniec pierwszego miesiąca życia niemowlęta jedzą co trzy godziny, a nocą robią dłuższe przerwy. Nie jest to jednak regułą, bo każdy malec ma inne potrzeby. Zdarzają się śpiochy, ale też i głodomory, które budzą mamę w nocy co godzinę! Jeżeli kobieta pomiędzy karmieniami czuje, że piersi są bardzo nabrzmiałe od nadmiaru pokarmu, powinna trochę mleka odciągnąć ręcznie. Dzięki temu odczuje ulgę, a malcowi będzie łatwiej chwycić brodawkę. Można przystawić też niemowlę „przez sen” – musnąć delikatnie brodawką jego usta. Wówczas maluszek powinien chwycić pierś i zacząć ją ssać.

„Słyszałam, że przed karmieniem trzeba umyć piersi, aby dziecko nie zjadało nagromadzonych na nich bakterii. Czy to prawda?”

Brodawki są pokryte naturalną wydzieliną, która zapobiega nadmiernemu wysuszeniu i podrażnieniom. Zbyt częste mycie piersi, zwłaszcza wodą z mydłem, niepotrzebnie wysusza skórę i pozbawia ją tłuszczowej warstwy ochronnej. Bakterie, które znajdują się na skórze, na pewno więc nie zaszkodzą dziecku. Wystarczy utrzymywać normalną, codzienną higienę. Dobrze jest też dodatkowo po myciu wycisnąć kroplę mleka, rozsmarować na brodawce i pozostawić do wyschnięcia – to najlepszy balsam nawilżający i łagodzący podrażnienia.